W poszukiwaniu postrzałka
Wczoraj na polowaniu zbiorowym ODIN i IRYD wyjechały 15 km za odyńcem z odbitym biegiem. O godzinie 14 doszliśmy do wniosku, że dzik jest zbyt mobilny i dziś nie do postawienia. Podjęliśmy decyzję, że dokończymy pracę rano. Dzisiaj okazało się, że dzik wszedł w kilkunastohektarową plantację trawy energetyczej. Robota w takim miejscu była niebezpieczna dla psów i ludzi, więc zrezynowaliśmy.
Postanowilśmy pojechać na trzciniaki. Na zmianę pracowały IRYD i ODIN. W jednej kępie IRYD zgłosił jelenie, ale za daleko na strzał. W ostatnich trawach ODIN zgłasza dzika. Odyniec wyrzucił psa w powietrze, chwilę potem kaban pisał testament. Niestety akcja skończyła się u weta.
Coraz częściej dochodzę do wniosku, że kamizelka kewlarowa to dobry wynalazek. W tym roku przynajmniej dwie ,,zostawiłem'' u weterynarzy.
Szable 19.5 cm.




